czwartek, 10 grudnia 2015

Śnieżnik (1425) - Masyw Śnieżnika

4 lipca 2015 roku miał być kolejnym dniem fali upałów w Polsce. Temperatury na Dolnym Śląsku od kilku dni przekraczały 35 stopni w cieniu. Myśląc logicznie, im wyżej tym chłodniej, więc postanowiłem wybrać się jakieś 1300 metrów wyżej :)

Przebieg trasy:
Szlak niebieski i żółty z Kamienicy na przełęcz Płoszczyna -> szlak zielony na Śnieżnik -> dalej zielonym do schroniska na Śnieżniku -> szlak niebieski z powrotem do Kamienicy.
W górę - Kamienica (662) – Przełęcz Płoszczyna (817) - Śnieżnik (1425)
Powrót - Śnieżnik (1425) - Schronisko PTTK Na Śnieżniku (1213) - Kamienica (662)


Wyjechałem w miarę wcześnie, bo poza tym, że czekało mnie ok 5 godzin łażenia i 1,5 - 2h na dojazd + tyle samo na powrót, chciałem wyruszyć możliwe najwcześniej żeby uniknąć upału na ile to możliwe. Niestety jeszcze w drodze pod Masyw Śnieżnika w aucie było tak gorąco, że klimatyzacja to był mus.
Zostawiłem auto w cieniu naiwnie myśląc że może się nie nagrzeje za bardzo. I ostatnie przygotowania przed ruszeniem w trasę - krem z filtrem 40, decyzja że jednak zakładam wysokie buty, oraz biorę wszystkie płyny jakie przywiozłem. Jeszcze raz przejrzałem zawartość plecaka i w drogę.
Początek szlaku
Szlak na początku biegnie szutrową drogą. Droga jest monotonna, prowadzi momentami niemal po płaskim terenie lub wręcz w dół, co motywujące nie jest. Do tego mało zobaczymy, chyba że interesuje nas wyłącznie las ;) Na 4.5 kilometra idziemy 150m do góry - przy czym ostatnie kroki przed przełęczą (i granicą Czech) idziemy asfaltem :/

Widoki ze szlaku - jeden z nielicznych ciekawych
Granica Polski i Czech
Po dotarciu na przełęcz miałem mały kłopot z odnalezieniem wejścia na dalszą część trasy - panowało tam zamieszanie ze względu na jakieś zawody sportowe. Gdy już trafiłem na szlak odetchnąłem z ulgą, bo ta część prezentowała się już dużo lepiej, bez szutru, asfaltu, dziko (mimo że nadal bez spektakularnych widoków). Jednak nadal jest to całkiem łatwe podejście.

Szlak wzdłuż granicy
Krótko po skrzyżowaniu ze szlakiem, który prowadzi krótszą drogą do Kamienicy mamy pierwsze bardziej strome podejście, co mnie naturalnie ucieszyło :) W końcu też zaczęły się widoki na jakie liczyłem.
Pierwsze bardziej strome podejście
Widok na Śnieżnik
Zniszczony las na stokach
Ale zielono jest
Widok na Śnieżnik z zielonego szlaku
Widok na Śnieżnik z zielonego szlaku 2
Podejście w pewnym momencie się wypłaszcza (ok 1220 m n.p.m.), i miałem wrażenie że szczyt już niedaleko (a przynajmniej - że już nie będzie ciężko), ale niestety kąt nachylenia rośnie jeszcze raz i zmusza do wysiłku. W tym samym czasie mój szlak zaczął biec blisko z czeskim (w pewnym momencie chyba się połączyły) i zaczęło robić się głośno.
Krótko przed szczytem odbiłem z naszego szlaku żeby zobaczyć z bliska rzeźbę słonia po czeskiej stronie. Dopiero po mojej wycieczce poczytałem skąd się tam wziął, ale ta historia jakoś mnie nie rusza.
Jeszcze kawałek wyżej mamy kolejny ważny punkt na mapie Czech - źródło rzeki Morawy.
Figurka słonia
Widok w stronę Czech - tuż przed szczytem
A na szczycie było piknikowo - myślę że było tam ok. 100 osób, zarówno Czechów jak i Polaków. Spędziłem tam 15 minut posilając się i obserwując okolicę.

Szczyt Śnieżnika
Widok w stronę Czarnej Góry
W pewnym momencie tknęło mnie, że im szybciej ruszę tym szybciej wyjadę ;) tak więc wróciłem na szlak w kierunku schroniska a później w kierunku Kamienicy. Zejście do schroniska było dla mnie osobiście męczące (zastanawiałem się, czy wejście byłoby też aż tak męczące), kluczenie po kamieniach i między konarami drzew, nie lubię tego (chyba szczególnie na zejściu). Ale już od schroniska wszedłem na leśną ścieżkę, która była bardzo przyjemna. Prawie do samego końca trasy nie spotkałem na niej nikogo (na końcu dogoniłem grupę 3 turystek)!

Schronisko PTK Na Śnieżniku
W drodze powrotnej
W drodze powrotnej 2
W drodze powrotnej 3
Trasa się nie zapisała w całości w telefonie (dane GPS).

12,6 km w górę z 662m na 1425m - 3h05m
8,5 km w dół z 1425m na 662m - 1h45m

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz